DADRL POLAND

Association of Drivers Against Daytime Running Lights
Kampania społeczna "Wyłącz światła - włącz myślenie"

Teraz jest N, 16 cze 2019, 12:41

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 12:51 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 19 lut 2013, 20:28
Posty: 2878
Lokalizacja: Kraina Centusiów
Oparta na faktach baśń z morałem.

Niedawno, niedawno temu był sobie mały wiejski parking. Stanął na nim przedliftowy ford focus.
Cóż to było za auto! Nie miał on prawie żadnych opcji, poza automatyczną skrzynią oraz szybami/lusterkami (też automatycznymi, z podgrzewaniem). Inne fordy oferowały kierowcy istny oczopląs od najróżniejszych błyszcząco-piszczących kontrolek, przypominajek, przełączników i pokręteł. Ten zaś był wcieleniem prostoty. Żadnych dizli, szmizli, turba, srurba, filtra cząstek stałych, alfa, beta i gamma - z całego tego ekoeurobadziewia dany mu był jeno katalizator i ABS (Absolutnie Bezsensowny Szajs). Żadnych świateł przeciwmgłowych, systemów kontroli oraz kontroli kontroli, żadnych nawigacji, czujników deszczu, zmierzchu, pierdnięcia... słowem, był to tak prosty ford, jak tylko można było. Nie miał nawet radia!

Na lewym przednim fotelu siedział Syngalez i słuchał (cicho) muzyki z podłączonego do radia pendrive'a... zaraz zaraz, przecież nie było radia? Autor zapił, czy jak???
O nie, nie zapił. Właścicielka auta kazała zamontować pewnego razu super-hiper-ultra-meganowoczesny radioodbiornik Philips CEM Ileś Tam. Kosztował kupę kasy i znakomicie wypełniał pustą przestrzeń na prawo od kierownicy. Niebieskie diody i wyświetlacz ledowy nadawały mu nieziemski wygląd, a ilość opcji korektora dźwięku wywoływała orgazm na samo wspomnienie. W pełni elektroniczne sterowanie pozwalało dowolnie go przestawiać. Można było odtwarzać w nim CD oraz MP3 (tak z płyty, jak i z jakiegokolwiek innego nośnika na USB). Miał tylko jedną, od razu widoczną wadę: drobniutkie przyciski, całkowicie uniemożliwiające obsługę klawiszy podczas jazdy albo w rękawicach. Wprawdzie jeszcze ich nie trzeba nosić w lecie, ale kto wie - może kiedyś okaże się, że ma to kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa na drogach, a Umiłowany Przywódca Mao Tse-Tusk wraz z Wiecznym Prezydętem Kom-Or-Senem przejmą się niedolą ludzi pracy i natychmiast ułatwią im życie tak bardzo, że się w ogóle odechce...
Przyciski reagowały tak, jakby im już się odechciewało: bardzo ślamazarnie i zawsze odwrotnie, niż by się człowiek mógł spodziewać, a poza tym radio wysypywało się co chwilę, wymagając przekodowania w autoryzowanym serwisie Philipsa. Syngalez przeczytał więc instrukcję, z której wynikało, że wystarczy nacisnąć kombinację klawiszy, które powodowały odblokowanie tegoż super-hiper-kosmicznego przyrządu. Oszczędził w ten sposób nie swoje pieniądze, które najprawdopodobniej zasiliłyby konto holenderskiej korporacji...
Precz z dygresjami. Syngalez siedział sobie w fordzie i słuchał muzyki z USB, gdy wtem Mark Knopfler zamilkł, wraz z nim gitarzysta i perkusista, powiew Ameryki poszedł w las, a z głośników dał się słyszeć przeraźliwy, europejski...
- BIIIIIIIIIP!!! BIIIIIIIIIP!!! BIIIIIIIIIP!!!
Ledowy wyświetlacz kosmicznego radia pokazał błękitny napis TRAFFIC.
Syngalez nigdy nie włączał tej funkcji, więc zrobił wielkie oczy.
Radio odrzekło jakieś 200% głośniej:
- EREMEEEEEE-FEEEEE-FEEEEEMMM!
"Ki czort", pomyślał Syngalez, "nikt u nas tego badziewia nie słucha". Wcisnął trochę klawiszy, chcąc powrócić do USB. Niestety, elektroniczny sprzęt pozostał ślepy i głuchy na te polecenia. Nie pozostał natomiast niemy*:
- Jest godzina czternasta siedemnaście! W ramach ćwiczeń służb ratowniczych na krajowej czwórce zderzył się tir z przyczepą z samochodem osobowym, też z przyczepą. Również w ramach ćwiczeń dwie osoby zginęły, jedna została ranna. Utrudnienia związane z przywracaniem przejezdności potrwają aż do godziny siedemnastej. Na miejscu są straże miejska, graniczna i pożarna, karetka pogotowia ratunkowego, gazowego i chemicznego, Policja, Milicja, Galicja, CBA, CB¦, ABW, WSI, TVN, KGB, GRU i PKP oraz funkcjonariusze WO¦P...
"Do ciężkiej i jasnej, przecież nie chcę tego słuchać. Stoję sto kilometrów od dróg, które wymieniasz. Nie chcę nigdzie jechać. Dobrze, że jeszcze nie wiesz, gdzie jestem. Oddaj mi Dire Straits albo chociaż Elektryczne Gitary, ty parszywy filipsowski gniocie o nowoczesnych funkcjach!".
- ...na szczęście akcja ratownicza zakończyła się całkowitym sukcesem...
Syngalez wcisnął jedyny mechaniczny przycisk, co poskutkowało natychmiastowym wyrzuceniem panelu z radia. Zapadła błoga cisza. Wtedy podłączył jeszcze raz panel, potem USB, nacisnął "ON" i...
- ...żeby było bezpiecznie, należy stosować się do jednej zasady, którą przypomni wam Iwan Sidorowicz Pietrow, robotnik z fabryki "Sierp i Młot" w Niżnym Tagile...

[od autora: WRÓĆ! Pomieszało się z Peerelem, a my tu w Drugim Peerelu żyjemy, postępowo ma być, kolorowo i przyjemnie!]

Radio rzygnęło potokiem niezbyt wyraźnie wypowiadanych słów:
- ...żeby było bezpiecznie, należy stosować się do jednej zasady, którą przypomniał nam już Paulo Coelho: "Róbcie tak, jakbyście chcieli, by było"...
"uff", pomyślał Syngalez, "dobrze, że nie opony odblaskowe, kamizelki mijania i światła zimowe".
Radio, przetransmitowawszy jeszcze parę wynourzeń RED-aktoreczki z RMF, przełączyło się na USB. Powrócił spokój i Dire Straits. Wolność zaś nie odeszła, bo jej już nie było.

Koniec baśni. Teraz morał:
Wszystko, co nowoczesne jest do du... .

Niech to zdanie służy jako motto tego tematu.

Jeśli ktoś z Was miał tę wątpliwą przyjemność użytkować sprzęt (zwłaszcza związany z motoryzacją), który z założenia robi co innego, niż mu właściciel każe i/lub jest awaryjny "fabrycznie", to zapraszam do dopisywania. Nie musi być to w formie opowiadania - ja się wściekłem, więc mi wena przyszła. :mrgreen:

* - z grubsza cytowane.

_________________
KUPUJ BRYTYJSKIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 14:04 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 23 maja 2012, 16:06
Posty: 396
Eee, nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Ja np. lubię pobawić niektórymi gadżetami w nowych autach, takimi jak nawigacja, systemy multimedialne, różnych superzaawansowanych asystentów nie musiałem (na szczęście) sprawdzać w praktyce i do nich akurat nie mam zaufania. Wszystko można, byle z rozsądkiem, bo jednak myślący kierowca jest w tym wszystkim najważniejszy. Inna sprawa to ograniczenia "ekologiczne" ze strony eurokołchozu, z d*** wzięte normy spalania itd itp - to należy tępić. Nie jestem też zwolennikiem obowiązkowego wyposażania auta w ABS, ESP, 10 poduszek i inne tego typu atrakcje. Jak chcesz mieć - dopłacaj, jak nie, to masz po prostu tańsze auto. Nie wszystko, co nowe musi być do bani, ale absolutnie nie powinno ograniczać wolnej woli kierowcy. Jest jednak jedna rzecz, która doprowadza mnie do szału - czujniki zmierzchu. Nie wiem, czy ktoś jest debilem i nie wie, do czego służą dzienne, czy czujnik przełączył mu na mijania, bo wjechał do lasu (przypominam - auto w lesie jest niewidoczne!). ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 14:14 
Offline
Nowy

Dołączył(a): Śr, 5 sty 2011, 17:13
Posty: 1563
Lokalizacja: Afryka Wshodnia
To "traffic" to zawsze wyłączam od razu, bo kiedyś miałem właśnie podobna sytuację i aż się przestraszyłem. I w końcu znalazłem idealne radio dla siebie: same duże przyciski :-) (235BT)

_________________
I love SKODA
Pozdrawiam przegrywa tej strony (zwącego się administratorem) i dziękuję, że znów się połasił na powpisywanie mi swoich licznych fobii do profilu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 17:40 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 19 lut 2013, 20:28
Posty: 2878
Lokalizacja: Kraina Centusiów
weuek napisał(a):
To "traffic" to zawsze wyłączam od razu

Też tak robię, niemniej widocznie Philips chciał być mądrzejszy od użytkownika.

Ryba,
ja też lubię gadżety. Pod jednym warunkiem - że to nie moje auto. Gdybym miał prawo wybrać sobie całe wyposażenie, wliczając w to wszystkie trzyliterowe skróty, to zostawiłbym tylko ABS, a i to z wyłącznikiem. Zadnych elektrycznie sterowanych hamulcow recznych i foteli, które przestawiaja się w pół godziny. Żadnych elektrycznych klamek a la ford focus hatchback bagażnik. Klimatyzacja ręczna, skrzynia to samo. Oświetlenie jak najbogatsze, bo od przybytku tutaj akurat głowa nie boli. Przyrządy od wszystkiego - cisnienie i temperatura oleju silnikowego i skrzyniowego, chlodziwa i powietrza w kolektorze, woltomierz, obrotomierz, kontolka od każdego typu świateł. z bardziej zaawansowanych funkcji może webasto, a może i nie. Do tego podgrzewanie przedniej szyby, miejsce na stare radio i kilka dodatkowych miejsc na przełączniki, gdyby mi sie zachcialo cos doinstalowac. Finito.
W ogóle dzisiejsze auto jest robione pod starszą panią, która uważa się za królową szos. Przyrządy pousuwano chyba po to, żeby człowiek nie wiedział, że niedługo zbliży się do granic wytrzymałości sprzętu. Kontrolka zapali się gdy już jest po herbacie. Centralnie sterowane komputerem światła, ogrzewanie, fotele itp. to tylko kolejny sposób na planowane psucie produktu. Działanie systemów elektronicznych opiera się na tym, że kierowca nie myśli i prowadzi jak zombi. Setki poduszek powietrznych, filtrów do spalin i nowy system ecall, który sam informuje organa o wypadku i pozwala na totalną kontrolę nad pojazdem - bynajmniej nie kierowcy...

_________________
KUPUJ BRYTYJSKIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 19:13 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 29 sty 2011, 18:16
Posty: 1521
Syngalez napisał(a):
Klimatyzacja ręczna, skrzynia to samo.

A jeździłeś kiedyś z automatyczną klimą? :) Bo ja ten "gadżet" bardzo lubię.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 20:46 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 29 cze 2010, 18:07
Posty: 1100
Lokalizacja: Wrocław
Syngalez napisał(a):
Oparta na faktach baśń z morałem. (CIACH)


He he he. Twoje teksty mnie rozwalają :-) Kiedyś, któryś (ten o Polsce) nawet przesłałem znajomym, by zobaczyli jak młodzież potrafi pisać i jakie ma zdrowe poglądy :-) Co do zawartości merytorycznej to zgadzam się z Rybą, ale nie zmienia to faktu, że teksty potrafisz pisać przednie.

_________________
?Jeśli nie dostrzegamy naszego zniewolenia, znaczy to tyle że mamy dusze niewolników.?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 23:03 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 19 lut 2013, 20:28
Posty: 2878
Lokalizacja: Kraina Centusiów
Johnny napisał(a):
A jeździłeś kiedyś z automatyczną klimą? :) Bo ja ten "gadżet" bardzo lubię.

Wolę obracać trzema pokrętłami (albo powiedzieć pasażerowi po mej prawicy, by pokręcił), niż przestawiać temperaturę w menu i musieć robić to samemu, bo pasażer nie wie, co wcisnąć. :mrgreen:
Klimatronik jest fajną sprawą, bo ustawisz temperaturę taką, jak lubisz i zawsze jest taka sama, czy to styczeń w Finlandii, czy sierpień w Turcji. To na plus. A minus jest taki, że jak się wysypie, to naprawa kosztuje od groma (a przynajmniej tak słyszałem, że jest).
No i ta "elektronizacja" nie za dobrze mi się kojarzy - wczoraj w rzeczonym fordzie wyświetlacz padł niczym ruski serwer po wyborach. A wszystko przez upał.
W dobrym wyświetlaczu po przekręceniu kluczyka napis "Ford Focus", godzina i data znikają, a potem pojawia się napis "Automatic P". Potem z reguły zmieniam na "Manual D", ale to już mój osobisty odwał (tryb sekwencyjny - ślamazarny skurczybyk, który zastanawia się sekundę, a nie jest zepsuty - ten typ tak ma. Zaletą jest hamowanie silnikiem i całkowicie połączony układ, który odłącza się tylko na czas zmiany biegu. Kiedy daję "Automatic D", to działa jak rower - przestaniesz przyspieszać, to sprzęgło jednostronne rozłącza układ w pierony).
Po nagrzaniu się auta w słońcu do temperatury takiej, że wszystko parzy (nawet to, co w cieniu), ekran stał się czarny i musiałem zmieniać na wyczucie, by nie zredukować do jedynki przy 50/h. Oczywiście dopiero po tym, jak rączka od biegów się ochłodziła na tyle, że można było ją dotknąć. :mrgreen:
Przeżyłem, a po półgodzinie "klimatyzowania" wyświetlacz ożył, co niesłychanie mnie ucieszyło. Niemniej wrażliwość termiczna sprzętu używanego przecież w Portugalii, Hiszpanii, Grecji, Macedonii, Turcji etc. utwierdziła mnie w przekonaniu, że to celowa robota - planowe postarzanie produktu, które rozpętało się na dobre w modelach z lat po 2000 i już zostało... :evil:

I zagwozdka: wujaszek Google nie zna hasła "przeróbka klimatyzacji automatycznej na ręczną". Zawsze wyskakuje "czy chodziło ci o: przeróbka klimatyzacji ręcznej na automatyczną" i pełno linków do różnych forów, na których widać, że ludzie daliby się rozstrzelać za klimatronika. To naprawdę jest aż takie przecudne rozwiązanie? :shock:

_________________
KUPUJ BRYTYJSKIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 20 cze 2013, 23:57 
Offline
Nowy

Dołączył(a): Śr, 5 sty 2011, 17:13
Posty: 1563
Lokalizacja: Afryka Wshodnia
Przypomniało mi się, że w obecnym moim radiu tego "traffic announcement" nawet nie musiałem ruszać, bo nie podpiąłem urządzenia do anteny, więc odbioru radia brak :-) Od zawsze używałem tylko muzyki na swoim nośniku (kaseta>CD>CD z mp3>USB z mp3). Radio w aucie mnie irytuje.

Auto mam skromne (nawet klimy nie ma), wiec z denerwujących uwygadniaczy są tylko dwie rzeczy: gong gdy temp. spada poniżej 4*C i pisk rezerwy. Na resztę sam mam wpływ :-)

_________________
I love SKODA
Pozdrawiam przegrywa tej strony (zwącego się administratorem) i dziękuję, że znów się połasił na powpisywanie mi swoich licznych fobii do profilu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Pt, 21 cze 2013, 08:18 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 6 kwi 2010, 01:50
Posty: 1927
Lokalizacja: Wrocław
też nie przepadam za przesadzoną elektroniką. Może fajnie ale psuje się, a jak się zepsuje to koszty niemałe.
Elektronika w tej chwili steruje prawie wszystkimi silnikami. Wszyscy dobrze wiedzą co się dzieje jak coś czasem się sypnie i nie wiadomo o co chodzi.

_________________
FIAT - Fatalna Imitacja Auta Turystycznego
Broń KBKB - Krótki Bojowy Kij Bambusowy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Pt, 21 cze 2013, 12:17 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 19 lut 2013, 20:28
Posty: 2878
Lokalizacja: Kraina Centusiów
weuek napisał(a):
z denerwujących uwygadniaczy są tylko dwie rzeczy: gong gdy temp. spada poniżej 4*C i pisk rezerwy.


Eeee, to ja mam same pipcyki: jak nie zapnę pasów - piszczy co 30s przez 10s, nawet, gdy się zatrzymam. Przełożenie skrzyni na P daje spokój. Jeśli otworzę drzwi, a skrzynia jest w innym położeniu niż P - piszczy. Jeśli zostawię auto na N - piszczy i nie pozwala kluczyka wyciągnąć. Zostawię światła pozycyjne po wyłączeniu silnika - piszczy. Gong przy 4 stopniach piszczy, a także przy zerze - gwiazdka żółta albo czerwona. Rzekomo skrzynia się przestawia - nie zauważyłem, żeby coś się zmieniło. Może to dlatego, że i tak sam wybieram sobie biegi :mrgreen: . Ośnieżone hamulce - piszczy. Otwarty bagażnik - piszczy. Nacisnę przełącznik zmiany biegów bez zapłonu - piiiszczyyy. Bogu dzięki, że to nie mój samochód, bo bym musiał w instalacji sporo namieszać, żeby usunąć te wszystkie dźwięki.

Ale golf czwórka i tak przebija wszystko: tam nic nie piszczy (oprócz zostawienia świateł), za to podświetlanie szafki uruchamia się z zapłonem (co widać przez szpary w rozklekotanej desce :mrgreen: ). Włączone światła czy nie, szafka otwarta czy nie - wszystko jedno, jasno musi być. Oczywiście gdyby zapalało się tylko przy otwarciu szafki, to by starczyło raz na zawsze, a tak trzeba wymieniać co chwila, bo inaczej biznes z wymienianiem nie będzie się tak znakomicie kręcić...

_________________
KUPUJ BRYTYJSKIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL