DADRL POLAND

Association of Drivers Against Daytime Running Lights
Kampania społeczna "Wyłącz światła - włącz myślenie"

Teraz jest N, 30 kwi 2017, 01:20

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Efekt Peltzmana i kompensacja ryzyka
PostNapisane: Pt, 20 sie 2010, 12:58 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 maja 2009, 17:42
Posty: 5598
Lokalizacja: Polska
Wszyscy wiemy, i nie jest to przedmiotem dyskusji, że zapięcie pasów przez pasażera auta znacznie zwiększa jego szanse na przeżycie podczas wypadku. Wyjątki od tej reguły owszem zdarzają się, ale są tylko wyjątkami. Mowa tu o przypadkach gdy ktoś spłonął żywcem w aucie bo nie mógł wypiąć się z pasów, czy jak u mojego kolegi, który twierdzi, że ocalił życie gdy koń wskoczył mu znienacka na maskę tylko dzięki temu, że nie miał zapiętych pasów i mógł błyskawicznie rzucić się na fotel pasażera.

Mimo, że takie wyjątki się zdarzają, to są w znacznej mniejszości. Można powiedzieć z całą pewnością, że zapinanie pasów zwiększa szanse na przeżycie podczas wypadku.

Problem w tym, że ofiary wypadków to nie tylko pasażerowie auta, ale również piesi, rowerzyści i inni użytkownicy dróg. Oni nie mają do dyspozycji pasów. Czy zatem zapinanie ich przez kierowców, może mieć jakikolwiek wpływ na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu?

Efekt Peltzmana

Okazuje się, że może. Odkrycia tego, zgodnego z resztą ze zdrowym rozsądkiem, dokonał w latach 70. amerykański profesor z Uniwersytetu w Chicago ? Sam Peltzman. Według jego badań, człowiek w reakcji na zwiększony poziom bezpieczeństwa (np. zapięcie pasów) skłonny jest do bardziej ryzykownych zachowań, niż byłby bez tych zabezpieczeń. Jest bowiem w mniejszym stopniu narażony na ich niebezpieczne skutki, dlatego rekompensuje to, pozwalając sobie na bardziej niebezpieczne zachowania. Dzieje się to oczywiście przeważnie nieświadomie, kalkulacja ryzyka jest bowiem dokonywana przez mózg w ułamkach sekund i po prostu nie myśli się o tym wchodząc w zakręt o te 5 km/h szybciej.

W praktyce działa to tak: kierowca jadący samochodem bez zapiętych pasów, nie posiadający żadnych poduszek powietrznych ani wzmocnionej ramy karoserii, będzie jechał bezpieczniej i mniej ochoczo wykonywał ryzykowne manewry niż ten sam kierowca, w tym samym aucie, ale z zapiętymi pasami i wyposażony w cały zestaw poduszek powietrznych i specjalnej konstrukcji ramę pochłaniającą siłę uderzenia. Myślę, że wielu kierowców, po analizie swojego zachowania podczas jazdy, stwierdzi, że zjawisko to, zwane Efektem Peltzmana dotyczy również i ich.
Większa skłonność do ryzykownych manewrów to większa szansa na spowodowanie wypadku z pieszym, rowerzystą, motocyklistą czy też innym autem. Paradoksalnie okazuje się więc, że w pewnym stopniu zapięcie pasów przez kierowcę ZMNIEJSZA bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Siła oddziaływania tego zjawiska jest jednak dyskusyjna. Niektóre badania mówią o znikomym jego wpływie na ilość wypadków, z innych zaś wynika, że jest on niebagatelny.

Kompensacja ryzyka

Efekt Peltzmana znany jest również jako kompensacja ryzyka i dotyczy nie tylko zapinania pasów bezpieczeństwa w aucie, ale wszystkich sytuacji gdzie mamy do czynienia z ryzykiem i czynnikami zwiększającymi lub zmniejszającymi je. Wspinając się na skałę bez liny asekuracyjnej i specjalnego obuwia, będziemy robić to znacznie ostrożniej i wolniej niż będąc wyposażonym we wszystkie akcesoria zapewniające bezpieczeństwo. Podobnie żołnierz szturmujący bazę wroga, będzie odważniej atakował gdy wyposaży się go w kamizelkę kuloodporną i hełm, niż gdyby był odziany tylko w podarty t-shirt i przepoconą opaskę na głowie.

Wracając do motoryzacji, kompensację ryzyka możemy zaobserwować nie tylko podczas zapinania pasów bezpieczeństwa. Scientific American opisuje ciekawe doświadczenie wykonane przez angielskiego psychologa, który dowiódł, że kierowcy mijają rowerzystę z założonym kaskiem średnio o 8.5 cm bliżej od rowerzysty poruszającego się bez kasku. Podświadomie bowiem kalkulują, że uderzenie w rowerzystę z osłoniętą głową będzie mniej tragiczne w skutkach. Naukowiec odkrył również, że gdy swojemu współpracownikowi-rowerzyście założył perukę z długimi, kobiecymi włosami, kierowcy mijali go o 5,5 cm dalej niż gdy wyglądał jak mężczyzna. Cóż, nie od dziś wiadomo, że kobiety są bardziej nieprzewidywalne na drodze. Z resztą nie tylko na niej?

Gdy Sam Peltzman próbował w latach 70. ogłosić wyniki swoich badań na temat skutków ubocznych używania pasów bezpieczeństwa (a w tamtym okresie ważyły się losy wprowadzenia przymusowego ich zapinania w USA), redaktor magazynu Journal of Political Economy był naciskany i straszony przez lobby ?bezpieczniaków?, że publikując artykuł, usprawiedliwi ?politykę umożliwiającą zabijanie dzieci? (sic!) w ruchu drogowym. Na szczęście naczelny pisma okazał się osobą z jajami, i opublikował artykuł Peltzmana wywołując tym wściekłe reakcje środowiska walczącego o ?bezpieczeństwo dla każdego?. Przymusowe oczywiście?

Publikacja wywołała wiele kontrowersji i zmusiła do rewizji poglądów na temat zachowania się człowieka w ruchu drogowym, co zaowocowało wieloma późniejszymi badaniami nad zjawiskiem kompensacji ryzyka. Maniacy ?bezpieczeństwa dla każdego? próbowali wykazać, że zjawisko takie nie istnieje. Inni naukowcy z kolei udowadniali coś przeciwnego.
Niewygodna i zwalczana przez niektórych prawda jaka wynika z istnienia kompensacji ryzyka, powinna zmusić kierowców do refleksji nad działaniami urzędników ?dla naszego dobra?, których nieprzewidziane konsekwencje okazują się często przeciwne do zamierzonych.

Nie oznacza to oczywiście, że zapinanie pasów jest czynnością niebezpieczną i powinno być karane mandatem. Wręcz przeciwnie ? zapinajmy pasy (sam dość często to robię), kupujmy auta ze wszystkimi dostępnymi airbagami jeśli tylko chcemy, ale miejmy świadomość, że może to, choć nie musi, kusić nas do bardziej ryzykownej i co za tym idzie mniej bezpiecznej jazdy.

Autor: Andrzej Kondratczyk

W tekście jest wprawdzie mowa o obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa i jego wpływie na bezpieczeństwo, ale analogiczny czynnik, dzięki któremu niektórzy kierowcy czują się bezpieczniej, stanowi niewątpliwie nakaz włączania świateł w dzień.

Więcej na ten temat (w języku angielskim):
Efekt Peltzmana
Kompensacja ryzyka

_________________
Russia Today


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Efekt Peltzmana i kompensacja ryzyka
PostNapisane: Pn, 28 lis 2016, 13:10 
Offline
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 5 sie 2016, 13:41
Posty: 1
Lokalizacja: Lublin
To tylko dowodzi, ze w pewnym procencie wiekszosc naszych zachowan na drodze jest podswiadoma. Czasami niektore wczesniejsze decyzje albo czynniki maja na nas wplyw, chociaz kazdy dałby glowe, ze nie :) No i w sumie trzeba wybrac czasami mniejsze zło ;)

_________________
,,Są dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, chociaż co do tego pierwszego... nie jestem pewien."
Albert Einstein


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL