DADRL POLAND

Association of Drivers Against Daytime Running Lights
Kampania społeczna "Wyłącz światła - włącz myślenie"

Teraz jest Cz, 19 paź 2017, 14:48

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Cz, 18 cze 2009, 08:41 
Offline
Nowy

Dołączył(a): So, 13 cze 2009, 21:29
Posty: 2
Czy ktos wie może jakąż to straszliwą krzywdę i utrudnienie robię innym użytkownikom ruchu kiedy nie zapnę pasów albo nie założę kasku jadąc motorowerem lub motocyklem?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Cz, 18 cze 2009, 09:16 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 12:15
Posty: 363
Lokalizacja: Żarki / Warszawa / Żyrardów
lobuz napisał(a):
Czy ktos wie może jakąż to straszliwą krzywdę i utrudnienie robię innym użytkownikom ruchu kiedy nie zapnę pasów albo nie założę kasku jadąc motorowerem lub motocyklem?


Podświetleni lub inne odłamy naszego społeczeństwa tłumaczą to tym, że nie stosując się do tych nakazów poprawiających bezpieczeństwo narażasz się na większe obrażenia a za leczenie ich płacą oni. Co jest prawdą, płacimy wszyscy za wszystkich. Inna kwestia ile z tego jest rozkradane przez państwowe instytucje. A inna, że to nasza sprawa a nie ich.

Drugi aspekt to taki, że robiąc tak wyłamujesz się z przyjętych norm. Nawet ja czasami przyłapuje się na tym, że widząc coś do czego nie jestem przyzwyczajony, czyli widzę kogoś bez kasku reaguje zdziwieniem.

A jeszcze inna sprawa to to, jak naprawdę wpływają te rzeczy na Twoje bezpieczeństwo ? Nie chodzi o zmuszenie kogoś do czegoś ale zwykłe wytłumaczenie za i przeciw.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Cz, 18 cze 2009, 10:32 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 maja 2009, 17:42
Posty: 5743
Lokalizacja: Polska
Ja w takiej sytuacji mam dla "bezpieczniaków" argument, po którym zwykle nie mają nic do powiedzenia: to ja chcę wziąć te pieniądze, które teraz mi zabiera państwo i sam się ubezpieczę prywatnie i będę jeździł bez pasów.

_________________
Russia Today

Skoda jest jak diskopolo - tak samo prostacka i równie popularna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Cz, 18 cze 2009, 15:45 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Pn, 11 maja 2009, 20:33
Posty: 301
Lokalizacja: Chrzanów
Kolejny argument to może zakazać produkcji i sprzedaży a także palenia papierosów?
Może zakazać sexu bez prezerwatywy?
Takie zachowania też mogą sprzyjać chorobom za które płaci całe społeczeństwo

_________________
80-90% kierowców w Europie zachodniej nie używa w dzień świateł mijania Europa bez świateł


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Pt, 19 cze 2009, 11:46 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 19 cze 2009, 11:44
Posty: 199
Lokalizacja: B-stok
To mój pierwszy post, więc witam wszystkich.

Kiedyś nie popierałem obowiązku nakładania kasku na motorower. Dopóki nie wyjechał przede mnie ślepak z podporządkowanej. Oprócz tego, że się poważnie połamałem, przywaliłem kaskiem w asfalt. Bez niego przywaliłbym gołą głową...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Pt, 19 cze 2009, 13:23 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Cz, 28 maja 2009, 09:12
Posty: 34
Tom01 napisał(a):
...Kiedyś nie popierałem obowiązku nakładania kasku na motorower. Dopóki nie wyjechał przede mnie ślepak z podporządkowanej...


A mój kumpel połamał się na motorze, bo mając kask i ograniczone pole widzenia nie zauważył ślepaka z podporządkowanej, bez kasku by go widział i uniknął wypadku.

No i teraz tak, według Twojej logiki, mój kumpel powinien domagać się ZAKAZU jazdy w kaskach tak jak Ty domagasz się NAKAZU.

Czy na prawdę tak ciężko pojąć, że poza ZAKAZYWANIEM i NAKAZYWANIEM czegoś innym można jeszcze wybrać opcję wolnej woli?!
Wtedy Ty będziesz szczęśliwy jadąc w kasku a mój kumpel jadąc bez kasku.

Pomyśl jak byś się czuł, gdyby pod groźbą mandatu zakazywano Ci jazdy w kasku?
Zatem wróć do "nie popierania obowiązku" i zostaw innych w spokoju.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Pt, 19 cze 2009, 14:02 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 19 cze 2009, 11:44
Posty: 199
Lokalizacja: B-stok
Zbig napisał(a):
Czy na prawdę tak ciężko pojąć, że poza ZAKAZYWANIEM i NAKAZYWANIEM czegoś innym można jeszcze wybrać opcję wolnej woli?!
Wtedy Ty będziesz szczęśliwy jadąc w kasku a mój kumpel jadąc bez kasku.


Proszę najpierw zmienić nieco ton. Nie jest mi niczego ciężko pojmować, na brak lotności umysłowej nie narzekam i kto jak kto, ale zupełnie obca mi osoba nie ma żadnego umocowania żeby je oceniać.

Zgadzam się w zupełności, że przeregulowanie, prowadzi do odwrotnych skutków. Jednakże, jak widać wszędzie wokół, ludzie nie grzeszą myśleniem i przykaz stosowania osobistych środków ochrony jest jedynym który skłania do ich zastosowania. Cała dziedzina bhp jest o tą zasadę oparta, bo jeśli ludziom się nie wprowadzi nakazu/zakazu to wlazą, tam gdzie nie trzeba, wsadzą łapy w maszynę i ogólnie narobią sobie konkretnej krzywdy. Praktyka zna mnóstwo przypadków w wyniku lekkomyślności/rutyny operatora jakiegoś urządzenia.

Na przykładzie mojego wypadku na skuterze, wnioskuję, że jeśli nie byłoby nakazu jazdy w kasku, to na 100% w nim bym nie jechał i miałbym teraz większy problem. Z tą dowolnością, to jest tak, że w jednośladach czasem ludzie montują, dla własnego bezpieczeństwa "gmole" czy "crashpady". Bardzo mądrze, tylko ja oczywiście nie chciałem szpecić maszyny i w czasie wypadku, skuter swoim ciężarem przygniótł mnie i syna łamiąc nam nogi. Gdyby był odgórny wymóg, nawet homologacyjny, który obejmowałby "crashpady" w jednośladach powyżej pewnej masy, mój syn nie wycierpiałby się tyle, a ja nie byłbym obecnie inwalidą.

Reasumując, w sytuacjach realnego niebezpieczeństwa, nie widzę nic złego w nakazie stosowania środków ochrony osobistej (kaski, okulary, rękawice, słuchawki, uprzęże itd).

Co innego, gdy ludzi się zmusza do pewnych zachowań, bez żadnego istotnego powodu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Pt, 19 cze 2009, 14:14 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 19 cze 2009, 11:44
Posty: 199
Lokalizacja: B-stok
Zbig napisał(a):
A mój kumpel połamał się na motorze, bo mając kask i ograniczone pole widzenia nie zauważył ślepaka z podporządkowanej, bez kasku by go widział i uniknął wypadku.


A tak w ogóle to ten przykład jest infantylny. Na motorze trzeba mieć oczy dookoła głowy i myśleć na zapas w imieniu kretynów w samochodach. Nie zakładam oczywiście, że kolega przyczynił się do wypadku, ale to nie jest wytłumaczenie. Słyszałem niedawno zarzut o bezsensowności pasów bo jakby ich nie było to delikwent wypadłby przez szybę i nic by nie było, a tak został uwięziony w aucie i pas go dusił. Pan wybaczy, ale to jest zwykła naiwność, niewytłumaczalna inaczej jak głupotą. Pasy uratowały zęby, klatki piersiowe i życie znacznie większej ilości ludzi niż zagroziły. Podobnie z kaskami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Pt, 19 cze 2009, 15:21 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Cz, 28 maja 2009, 09:12
Posty: 34
Po pierwsze, jeśli mój ton był niewłaściwy przepraszam, wynika to z irytacji z powodu ciągłego napotykania na tak samo przebiegające dyskusje i brak zrozumienia.

Zapewne brak zrozumienia, który potwierdził Pan (by kolejny raz nie urazić, przechodzę na wybraną przez Pana formę :) ) w kolejnych swoich słowach jest wynikiem nieumiejętności przekazywania przeze mnie myśli, dlatego spróbuję ponownie.

Otóż być może podany przeze mnie przykład jest infantylny, być może Pana przykład jest doskonały, być może jednak kilka, kilkanaście, czy kilkaset osób, które włączyłyby się do dyskusji miałyby jeszcze inne zdanie lub podały swoje nowe przykłady.

Dlatego uważam, że dyskusja taka mija się z celem. Chciałem zwrócić uwagę na coś zupełnie innego.
Mnie w ogóle nie interesuje kto ma w jakimś sporze rację. Ważne jest by nie narzucał swojej racji przemocą innym.

Załóżmy, że na 100% jazda w kaskach na motorze poprawia bezpieczeństwo.
Pana zdaniem należy wówczas przemocą spowodować by wszyscy w kaskach jeździli.
Ja nadal będę uważał, że wolność i uczenie odpowiedzialności za swoje wolne decyzje jest ważniejsza od bezpieczeństwa.
I tylko na takiej płaszczyźnie różnic między nami mogę rozmawiać.

Kaski, światła, pasy, ograniczenia prędkości (viewtopic.php?p=669#p669) IMHO w zestawianiu z opcją odebrania mi wolności i ubezwłasnowolnienia są drobiazgami niewartymi wspomnienia.
Bo widzi Pan przez setki lat ludzie potrafili oddawać życie, by o wolność walczyć, potrafili złapać za broń by tylko nie dać się ubezwłasnowolnić.
Tak heroicznych czynów dziś nikt nie oczekuje, zresztą zniewolenie łagodniejsze, ale wypada chociaż uszanować wolność innych bo inni mogą ją cenić bardziej niż dyskusyjne bezpieczeństwo.

Proszę przeczytać mój poprzedni wpis raz jeszcze pod tym kątem zapominając na chwilę całkowicie o kaskach, motorach, wypadkach itp.

ps.
Żeby już rozwiać całkowicie wątpliwości, uważam, że jazda w kasku na motorze poprawia bezpieczeństwo, i gdybym mógł decydować sam kask bym założył, w obliczu przymusu jednak coś się we mnie buntuje ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Pasy (nie)bezpieczeństwa i kaski na motorower
PostNapisane: Pt, 19 cze 2009, 16:05 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 19 cze 2009, 11:44
Posty: 199
Lokalizacja: B-stok
Zbig napisał(a):
(...)zniewolenie łagodniejsze, ale wypada chociaż uszanować wolność innych bo inni mogą ją cenić bardziej niż dyskusyjne bezpieczeństwo.


Są kraje, gdzie nikogo nie interesuje czy ktoś sobie skręci kark, czy coś urwie mu rękę. Np Tunezja, Egipt i podobne. Tam bezpieczeństwo obywatela, w zasadzie w dowolnej dziedzinie, jest w głębokim poważaniu. Możemy sobie dywagować o granicach wolności, ale faktem jest że, w tej chwili poruszamy wybiórczo jakieś aspekty, przeciw którym można się z jakichś powodów buntować. Kij ma jednak dwa końce. Innym też wolno nie chcieć przestrzegać jakichś zasad, które przecież mogą ingerować w nasze bezpieczeństwo. Jestem pewny, że duża część Europejczyków, po zobaczeniu na własne oczy anarchii, jaka się dzieje na drogach w wymienionych krajach, podziękuje w duchu za nasz kodeks drogowy. Jest przeregulowany, wieloznaczny, ma mnóstwo wad, ale jest i jest w głównych założeniach przestrzegany.

Zbig napisał(a):
ps.
Żeby już rozwiać całkowicie wątpliwości, uważam, że jazda w kasku na motorze poprawia bezpieczeństwo, i gdybym mógł decydować sam kask bym założył, w obliczu przymusu jednak coś się we mnie buntuje ;)


Mam takie same odczucia, ale w głębi duszy też wiem, że jadąc 500m na stację po węgiel do grilla nie zakładałbym. Albo rundka po uliczkach osiedlowych. Niestety jednak, gdy przyjdzie nieszczęście, nie będzie wcześniej ostrzeżenia "załóż kask".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL