Association of Drivers Against Daytime Running Lights • Zobacz temat - Opony zimowe
DADRL POLAND

Association of Drivers Against Daytime Running Lights
Kampania społeczna "Wyłącz światła - włącz myślenie"

Teraz jest Wt, 14 sie 2018, 10:22

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1463 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 147  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Pt, 26 lis 2010, 13:11 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): N, 17 maja 2009, 00:09
Posty: 24
dadrl napisał(a):
Dziś było to samo w EskaRock - jutro po 16 ma być nawet program na ten temat - niestety nie będę mógł zadzwonić.
Niech te redaktorzyny zajmą się lepiej tym, co jeszcze im jakoś wychodzi, czyli puszczaniem muzyki innej niż w eremefefem, zamiast udawać fachowców od wszystkiego.


Też to słyszałem i napisałem do nich (do programu Radar). Odpisali tak:

Witam

Mówiąc, "kto nie wymienił ten debil", miałem na myśli 50% radaru, o
czym powiedzieliśmy na antenie, czyli SIEBIE. Bo mam do siebie
dystans, a zwlekając z wymianą POPEŁNIŁEM BŁˇD. Co postaram się
udowodnić, odpierając Twoje zarzuty. Zarzucasz nam sprzedajność. Błąd.
Rozumiem natomiast, że podesłany artykuł w interia.pl, który, tu cytat
"uruchomił serwis OPONY umożliwiający dobór i zakup opon..." nie jest
sponsorowany? No ok... Rozumiem, że mieszanka z której są wykonane
jedne i drugie, temperatura w której twardnieją także nie ma dla
Ciebie znaczenia. Spoko. Podobnie zresztą jak budowa opony, nacięcia
czyli lamelki, szerokość bieżnika, to, że letnie mają odprowadzać
wodę, a zimowe "wgryzać" się w śnieg. Twoja sprawa. Zimówki mają
mniejszą przyczepność od letnich na "mokrym asfalcie"- zgoda- kiedy
temperatura wysoka, zimą ze względu na mieszankę lepszą przyczepność
mają zimówki "bo do tego zostały zaprojektowane", a zimą, tu musisz
się zgodzić, częściej jest "zimno" niż "ciepło" mówiąc językiem laika.
Doświadczenie- moje pomińmy, kilkanaście lat to faktycznie niewiele w
porównaniu z Hołowczycem, Kucharem czy Wisławskim, którzy zachęcają do
zmiany na zimowe. Może oni też "chodzą na pasku producentów zimówek"?
Kto, wie, taki np. Wisławski jako ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy
"Skody", zachęca do zmiany na zimówki, co prowadzi do zmniejszenia
bezpieczeństwa, co prowadzi do większej liczby zdarzeń drogowych, co
prowadzi do kupna kolejnych aut- kto wie może "Skód"... Pokrętna
logika... Nie wiem czym się zajmujesz, ale pozwól, że w
dziedzinie bezpieczeństwa zimą na drodze raczej zaufam specjalistom.
ŻADNE OPONY czy zimowe, czy letnie nie uchronią nas przed lodem, ale
już na śniegu zimówki są zdecydowanie lepsze, kto jeździł w takich
warunkach ten wie, a zakładam, że Ty, doświadczony kierowca,
jeździłeś... Zmieniasz wtedy kiedy nie możesz wyjechać z podwórka? To
życzę Ci z całego serca, żeby śnieg nie spadł wtedy kiedy będziesz np.
w pracy bo zapewne nie wozisz zimówek ze sobą. Choć za naszą zachodnią
granicą będziesz musiał. Tu cytat: "Najprawdopodobniej już jutro wejdą
w życie przepisy nakazujące jazdę na oponach zimowych, gdy pada śnieg
lub gdy na drogach leży błoto pośniegowe". Bundesrat zajmie się tym 25
listopada. Jutro! Niewielu znam takich, którzy będą wozili dwa
komplety, pewnie wszyscy zmienią w połowie października, w razie
czego... Teoria 7 stopni to spisek producentów? Odsyłam na
http://www.oponeo.pl/artykul/wymiana-op ... da-czy-mit
Polecam szczególnie koniec artykułu, o tym jaki interes w produkowaniu
zimówek mają firmy oponiarskie. Sorrki, ale mnie nie przekonałeś...
Mnie i 60% polskich kierowców, bo tylu deklaruje, że wymienia...
Dzięki za zainteresowanie, i opinię dalece odmienną od mojej, i
zapraszam do dyskusji jutro. Pzdr Konrad Olszewski


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: So, 27 lis 2010, 08:51 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 6 kwi 2010, 01:50
Posty: 1927
Lokalizacja: Wrocław
ha! 60 % kierowców deklaruje zmiany opon na zimowe w październiku? Toż to tyle samo co deklaruje chęć świecenia w dzień!

Ja dzisiaj jeździłem sobie autem po mieście, tak 3 - 6 rano, z przerwą na wjazd do garażu i ustawienie świateł bo coś mi nie pasowało - wyskoczył zaczep i prawy reflektor świecił wyżej.
Padał śnieg, ja na prawie że zużytych letnich.
A wyjeżdżałem z garażu to wziąłem od razu śmieci do wyrzucenia, zatrzymałem się przed śmietnikiem i jakiś kierowca grzał swoje cienko cienko i mi powiedział, że ślisko się zrobiło i aby tylko do pracy dojechać. No to mu mówię, że ja cały czas jeżdżę na letnich i jakoś dla mnie nie jest ślisko, bo przecież przed chwilą tu dojechałem :D

Oczywiście zaczyna się sezon, gdzie zwolennicy świecenia i opon zimowych zaczynają jeździć zgodnie z przepisami (jeśli chodzi o prędkość) bo boją się szybciej. Jak wspomniałem wcześniej, dzisiaj dość dużo czasu w aucie spędziłem bo założyłem sobie licznik z obrotomierzem, dodatkowo podłączyłem wskaźnik temperatury płynu chłodzącego i sprawdzałem to wszystko. I co? I znowu nastała zima a moje clio 1 zrobiło się jednym z najszybszych aut w mieście. A do tego na prawie zużytych letnich. Owszem, czułem że auto mi momentami troszkę zjeżdża z toru - ale normalnie to jest niezauważalne, ja jestem tylko na to wyczulony, ja jako operator wózków widłowych wszelkiego rodzaju i na łysych oponach po lodzie jeździłem, wiem gdzie jest granica poślizgu a tutaj było do niej bardzo daleko...

Ale jednak będę zakładał zimówki na wszystkie 4 koła. Ale to z tego względu, że kupiłem sobie alufelgi, na które założę letnie, a stalówki sobie zostawię na zimę - jedną parę już mam zimowych, w drugiej parze wystarczy wymienić opony na zimowe a trzecią parę oddam matuli to też sobie przemieni opony na zimowe i będzie miała do siebie (mam 4 felgi stalowe na letnich i 2 na zimowych). Ale dopóki nie zechce mi się kupić zimówek to może w ogóle nie będę zmieniał kół... na nowy rok się wyprowadzam więc nie będę miał dylematu wyjeżdżania z zaśnieżonego po kolana podwórka. Co najwyżej znowu na przód założę zimówki i już :D

_________________
FIAT - Fatalna Imitacja Auta Turystycznego
Broń KBKB - Krótki Bojowy Kij Bambusowy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Pn, 29 lis 2010, 20:59 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 maja 2009, 17:42
Posty: 5749
Lokalizacja: Polska
Wypowiedź jakiegoś "kierowcy" w dzisiejszych "Wiadomościach"

- Założyłem opony zimowe, a jedzie się jak po lodzie

:lol: :lol: :lol:

_________________
Russia Today

Skoda jest jak diskopolo - tak samo prostacka i równie popularna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Wt, 30 lis 2010, 01:43 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 6 kwi 2010, 01:50
Posty: 1927
Lokalizacja: Wrocław
no i dzisiaj porządnie sypnęło. Myślałem czy wyjadę w ogóle z podwórka na tych swoich letnich. Obyło się bezproblemowo. Na ulicy też nie było źle. Owszem, auto pływało, ale na zimówkach też by pływało.
Większość wlekła się 20 lub 30 km/h, zapewne wielbiciele zimówek :D Ja jeździłem normalnie, w kilku miejscach to i czwórkę wrzucałem. Oczywiście cały czas wyprzedzałem. Teraz po pracy jak jechałem i już mróz złapał to też nie było gorzej. Ba, nawet pobawiłem się w poślizgi kontrolowane i wejścia w zakręty na ręcznym i wyprowadzenia auta z poślizgu. Bezproblemowo.
Przypuszczam, że mało kto by mi mógł zarzucić, że jechałem na oponach letnich z 2mm bieżnika.
Najbardziej mnie bawiły kolejki do wulkanizatorów... śnieg spadł i polaczki już się boją jeździć... moje auto nie ma ABS, kontroli trakcji ani innych takich dupereli. A większość aut przecież ma...
Znajomy z pracy próbował mnie zmieszać z błotem jak mu powiedziałem że ja mam letnie... że tacy jak ja to innym w dupę wjeżdżają itd. Tylko jeżeli ma się wyobraźnię, umie przewidywać to na wszystkim się pojedzie i będzie to jazda bezpieczniejsza od innych... co to media robią z ludźmi

_________________
FIAT - Fatalna Imitacja Auta Turystycznego
Broń KBKB - Krótki Bojowy Kij Bambusowy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Cz, 2 gru 2010, 06:56 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 6 kwi 2010, 01:50
Posty: 1927
Lokalizacja: Wrocław
moje auto odstawione do garażu - miałem zabezpieczyć przed zimą dawno temu...
Zostaje auto mamy - również na letnich, ale o felgach cal większych (profil opon podobny). No i co? No i gówno szczerze mówiąc. Nadal jeżdżę na letnich (akurat tu chodzi o to, że matuli nie stać do wypłaty na zmianę opon więc ona nie wsiada za kółko tylko mnie prosi)

A to jest tak. Ile u nas śniegu jest to Wojto na pewno wie.
Wg zapowiedzi tvn'u i innych takich, ja tak naprawdę nie powinienem się z podwórka wykopać na tych swoich letnich. Ba, ja nawet myślałem że może te moje letnie są jakieś takie świetne że spokojnie sobie i 4kę wrzucam. Natomiast letnie matuli na przedniej osi, takie z ósmego tłoczenia również się nadają. Pewnie, wczoraj wpadłem w poślizg, dzisiaj dwa razy - jadąc tak 1/3 szybciej niż reszta pojazdów - zapewne na zimówkach - tyle że wyszedłem z każdego nawet nie opuszczając swojego pasa ruchu... ale coś mi się wydaje, że trafiłem na jakiś lód pod warstwą śniegu i różnica napędu próbowała mnie obrócić.

Wczoraj w pracy widlakiem o totalnie łysych kapciach pod górę podjechałem... potem też się nim na zakrętach zamarzniętych bawiłem... a co najlepsze było - załadunek naczepy na lodzie hehe...

Może i mam doświadczenie przydatne do auta, z roweru, z widlaka i z innych... coś co mi pozwala jeździć zwykłym autem bez żadnych dodatków szybciej i bezpieczniej niż inni... znam granicę poślizgu - a nawet jak z niego wpadnę to potrafię z niego wyjść - na letnich oponach! Tak samo swoją matulę przekonałem, po prostu jej pokazałem (ja tylko się zastanawiałem czy z podwórka wyjadę, a potem jak sobie poradzę na drodze - taka jest presja mediów - byłem przygotowany do jazdy autobusem, bo mam opony letnie a spadł śnieg!);
pojechaliśmy do pracy, z powrotem, a tu jeszcze gdzieś, cały czas pada, jest mróz i lód - mówię do niej - "nie da się? no to zobacz że się da". I tak jeżdżę czwarty dzień w lodzie i w śniegu dwoma różnymi autami. Na letnich, mniejszych lub większych (chociaż bieżnik równie kiepski).
I nawet podkusiłem się pod podjazdy pod wszelkie górki w mieście - bez problemu. Mimo że zapieprzone śniegiem - idzie podjechać. Wystarczy odpowiedni bieg i prędkość.
Tak jak nie cierpię zimy, tak kocham nią jeździć. A wcale nie jestem z tych, co na skrzyżowaniach bączki kręcą - ja się w pracy nakręcę - chodzi mi o ruch na ulicach, kierowców tak nagle mało, zostają taksówkarze, a i oni mają spory dystans do matki natury...
Czyżbym miał po niecałych 2 latach prawa jazdy więcej doświadczenia niż większość kierowców? Że wózek widłowy mi tyle dał? Często jest tak, że 7 na 8 godzin spędzam na wózku, ale to nie jest to samo, uprawnienia na wózek miałem wcześniej (chociaż prawko zrobiłem z rozpędu - zaraz po otrzymaniu papierów na wózek - pytali mnie, czemu na prawko nie pójdę skoro tak dobrze wózkiem jeżdżę...

no ale nawet jeśli, to co, nie ma takich co jeżdżą o tej porze roku na letnich oponach i nie są zawalidrogami, wręcz przeciwnie?
Wg wszystkiego co istnieje na świecie (głównie statystyk) nie mogę być aż tak dobrym kierowcą, który ma niecałe 2 lata "stażu", a do tego w zimie na oponach letnich! (kurs na prawko miałem w zimie, moja instruktorka już była w szoku, że ja na lodzie nie boję się rozpędzić 50 km/h a potem zahamować - i że mi to wyjdzie)
Pamiętam jak dziś, z naprzeciwka jechała też eLKa, może z 15 na godzinę... ale jakie było jej przerażenie, jak ja jechałem po tym samym lodzie 50 na godzinę ;D Ale nie wiem jakie miało opony to auto kursowe.

_________________
FIAT - Fatalna Imitacja Auta Turystycznego
Broń KBKB - Krótki Bojowy Kij Bambusowy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Cz, 2 gru 2010, 11:11 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Śr, 3 mar 2010, 16:05
Posty: 61
Dobrze tylko nie każdy jest tak dobrym kierowcą. Opony zimowe w przypadku takiego paraliżu jaki miał miejsce chociażby wczoraj popoludniu w Krakowie poprawiają bezpieczeństwo i nie ma tu co dyskutować. Nie tylko główne drogi, ale i krajowe i autostrady były pokryte sporą warstwą śniegu. Pługów w mieście nie było, bo utknęły w korkach i dopiero zamykanie pojedynczych ulic oraz eskorta policji pomogła im pracować. Mi się ciężko jechało z napędem na cztery koła, a w zimie jeździć lubię, traktuję to jako zabawę. Nie każdy cieszy się z takich warunków. Ludzie mieli problem z ruszeniem ze skrzyżowań i trochę się obawiałem jechać trzypasmówką, bo pieron wie co ktoś wymyśli i czy nie rzuci go na drugi pas, jak będzie chciał wykonać jakiś manewr.
Ogólnie jazda 30 na godzinę max. Pod wartswą śniegu lód. Do tego minus 9 stopni, taki opad, że lód się zbierał na wycieraczkach i żadne grzanie nie pomagało.
Wolę, żeby jakiś Kowalski, który się słabiej czuje na śniegu, a musi jakoś wrócić z pracy, bo rano były normalne warunki ubrał zimowe obuwie, bo ma to duży wpływ na hamowanie. Ruszanie to jeszcze pikuś, ale ważne, żeby nie wjechać komuś w tyłek i mieć jako taką trakcję na łukach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Cz, 2 gru 2010, 11:27 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 maja 2009, 17:42
Posty: 5749
Lokalizacja: Polska
genesis napisał(a):
Dobrze tylko nie każdy jest tak dobrym kierowcą. Opony zimowe w przypadku takiego paraliżu jaki miał miejsce chociażby wczoraj popoludniu w Krakowie poprawiają bezpieczeństwo i nie ma tu co dyskutować.


Nikt tego nie kwestionuje, ale zakładanie opon na początku w października, bo tak powiedzieli w telewizji, prowadzi potem do sytuacji, że koleś jedzie szybciej, bo myśli, że jest bezpieczny, a jak wyląduje w rowie to jest standardowe pytanie "Dlaczego? Przecież miałem zimówki". Każdy kij ma dwa końce. Natomiast kierowca, który twierdzi, że nie ruszy spod świateł na letnich, gdy spadnie pierwsza, milimetrowa warstwa śniegu, powinien mieć zabrane prawo jazdy i z tym się chyba wszyscy zgodzimy.

_________________
Russia Today

Skoda jest jak diskopolo - tak samo prostacka i równie popularna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Pt, 3 gru 2010, 08:36 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 6 kwi 2010, 01:50
Posty: 1927
Lokalizacja: Wrocław
dadrl napisał(a):
genesis napisał(a):
Dobrze tylko nie każdy jest tak dobrym kierowcą. Opony zimowe w przypadku takiego paraliżu jaki miał miejsce chociażby wczoraj popoludniu w Krakowie poprawiają bezpieczeństwo i nie ma tu co dyskutować.


Nikt tego nie kwestionuje, ale zakładanie opon na początku w października, bo tak powiedzieli w telewizji, prowadzi potem do sytuacji, że koleś jedzie szybciej, bo myśli, że jest bezpieczny, a jak wyląduje w rowie to jest standardowe pytanie "Dlaczego? Przecież miałem zimówki". Każdy kij ma dwa końce. Natomiast kierowca, który twierdzi, że nie ruszy spod świateł na letnich, gdy spadnie pierwsza, milimetrowa warstwa śniegu, powinien mieć zabrane prawo jazdy i z tym się chyba wszyscy zgodzimy.


o to mi właśnie chodzi. Też miałem obawy czy wyjadę z podwórka jak spadło 20 cm śniegu, ale nie było problemów. Owszem, zimówki założę w przyszłym tygodniu, ale co nie zmienia faktu że na letnich też da się jechać normalnie - tylko trzeba mieć tę świadomość, że z przyczepnością może być różnie, trzymać większy odstęp od poprzedzającego pojazdu... ale na zimowych oponach też trzeba sobie z tego zdawać sprawę i jeździć tak samo jakby się miało letnie! Jak się trafi na lód na jezdni to żadna zimówka nie pomoże - niestety są tacy kierowcy i to chyba nawet spora część, że zakładają zimówki i stają się odmóżdżeni, zachowują się jakby to było lato. A potem zdziwieni że na prostej drodze wypadli z drogi albo że auto nie skręciło na zakręcie. Mało takich przypadków? Codziennie widzę jakieś pokoszone znaki drogowe czy auta na poboczach.

_________________
FIAT - Fatalna Imitacja Auta Turystycznego
Broń KBKB - Krótki Bojowy Kij Bambusowy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: Pt, 3 gru 2010, 23:50 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 maja 2009, 17:42
Posty: 5749
Lokalizacja: Polska
A ja dzisiaj widziałem w środku miasta ... samochód z założonymi łańcuchami.
Wlókł się w korku 5 km/h.
A przed chwilą jechałem autobusem, obok siedzi tępak w dresie, odbiera komórkę i słyszę taką oto rozmowę:
- Co się stało? TIR ich zmiażdżył?
- Co, są w szpitalu? A kto kierował?
- Pewnie nie mieli opon zimowych!

_________________
Russia Today

Skoda jest jak diskopolo - tak samo prostacka i równie popularna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Opony zimowe
PostNapisane: So, 4 gru 2010, 19:48 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Śr, 12 maja 2010, 20:37
Posty: 243
Lokalizacja: Poznań
A ja mam letnie, z których nie jestem zadowolony i się wściekam nawet latem bo jak spadnie deszcz to ruszam w nich dokładnie tak jak w zimie tzn. koła buksują.I to niby dobre zachwalane w sklepach firmowe opony o niskich oporach toczenia.Chyba za niskich... Pewnie dlatego jest mi teraz dużo łatwiej przyzwyczaić się do zimowej aury :) Ale jakoś daję bez problemu radę.Po dwóch śnieżnych dniach znowu u mnie prawie czarny asfalt i zuważyłem, że ludzie zaczęli jeździć dużo szybciej.Pewnie na efekty nie będziemy musieli długo czekać. Na pewno ogólnie zimówki są lepsze w śnieżnych warunkach, co nie oznacza że letnie są aż takie złe.W dużych miastach, gdzie jeżdżą pługi i sypią czym tylko mają pod ręką można zimę przetrwać bez problemu na letnich.Gdybym mieszkał gdzieś na wsi lub w górach pewnie zmieniłbym już na zimówki. Co nie oznacza,że nie jeżdżę zimą po Polsce. Kurcze, to już moja 10 zima na letnich. Według niektórych powinienem już dawno nie żyć :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1463 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 147  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL