DADRL POLAND

Association of Drivers Against Daytime Running Lights
Kampania społeczna "Wyłącz światła - włącz myślenie"

Teraz jest Śr, 18 wrz 2019, 20:27

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 22  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Pn, 15 lip 2013, 22:33 
Offline
Nowy

Dołączył(a): Śr, 5 sty 2011, 17:13
Posty: 1563
Lokalizacja: Afryka Wshodnia
A w opcji wyjęcie bezpiecznika też się nie da (olewając ślad "na szafie")?

_________________
I love SKODA
Pozdrawiam przegrywa tej strony (zwącego się administratorem) i dziękuję, że znów się połasił na powpisywanie mi swoich licznych fobii do profilu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Śr, 17 lip 2013, 15:54 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 19 lut 2013, 20:28
Posty: 2878
Lokalizacja: Kraina Centusiów
Kolejny przykład niewolnictwa technologicznego. Związay z telekomunikacją zamiast motoryzacji, ale mimo to dobrze pokazujący arogancję producentów sprzętu wszelakiego.

Mój pierwszy telefon nazywał się Ericsson T65, a potocznie "ericsson niesony". Wyprodukowano go na przełomie wieków gdzieś w Szwecji. Nie słyszał nigdy o systemie operacyjnym, miał znakomitą obudowę, która wytrzymywała różne nadużycia względem niej popełnione (pływanie w wodzie i zupie, upadki na podłoża wszelakie, zasypanie w morkym piachu na bałtyckim wybrzeżu itp.), mocny zasięg i baterię, która wytrzymywała ponad tydzień. Kiedy się kończył poziom baterii, małe światełko migało po boku dużo częściej niż normalnie. Jak na swoje czasy telefon był mały, lekki, niezawodny i wyglądał dosyć dziwacznie, a szufladka na kartę SIM, chociaż pozwalała łatwo ją wymienić, wypadała czasem sama...
Potem miałem nokię 6030 - obudowa do du..., ale sygnalizacja kończenia się baterii podobna.
Następna nokia była już planowo postarzana, zepsuła się pewnego pięknego dnia i zostawiła mnie samego na tym łez padole. Zmieniłem na samsunga.
Obudowę ma toto (wbrew nazwie) niezbyt SOLID-ną, a dobranie się do karty pamięci lub sim wymaga wyjmowania baterii (a potem zegar, kalendarz, wszystkie ustawienia...).
Gdzie tu niewolnictwo techniczne? Wszak smarkfony codziennie trzeba ładować, zajmują masę miejsca w kieszeni, są wypakowane kamerami i aplikacjami, które robią różne czary i czarty, a przecież jeszcze może jakiś wirus się zainstalować... Ty zaś masz tani telefon, który rzeczywiście można oblać wodą i nic się nie dzieje, a na baterii trzyma miesiąc...
Otóż musiał być gdzieś haczyk: sygnalizacja kończenia się baterii.
Wczoraj, godz. 24:00: Pikpik!
24:05: PIKPIK!
24:10: PIKPIK!
24:15: PIKPIK!
24:20: PIKPIK!
itepe, itede.

Pozaforumowy czytelnik pomyśli: "patrzcie go, bez muzgó koleś zupełnie, mugł wyłonczyć, ja pideorle, co za debile na tym forum siedzo, świateł nie świeco, telefona nie wyłanczajo, janusze z podkarpacia co to zimnioki z cebulo jedzo i skarpety do sandałów zakładajo. Halucynacje z niedożywienia miał, albo jakiś PiS mu powiedział że pika"...

Nic bardziej mylnego! Telefon dalej wydawał te durne odgłosy. Zmieniła się tylko częstotliwość - od teraz hałasował co godzinę, niczym strażak z wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie. Stawia to pod znakiem zapytania sens wyłączania telefonu, bo i tak jest cały czas włączony. Ciekawe, czy jakbym wyjął baterię, to też by pikał - wszak to nie zależy zupełnie od woli właściciela. Zapewne tak, ale nie miałem już ochoty ni siły na żadne eksperymenty.
Pikał do rana. Zwiększone obciążenie baterii nie rozładowało jej do końca, a znając niski pobór energii tego telefonu, można by i tydzień znosić to wszystko.
Opcja ostrzegania nie daje się wyłączyć, a wkurzający pipcyk nie może zostać zastąpiony niczym innym. Po paru godzinach człowiek ma ochotę pójść do pana Lee Kun-Hee i dobitnie mu wyłożyć wszystko na temat podejścia do użytkownika. Jako prezes Samsung Electronics być może ma on wpływ na to, co firma produkuje. No chyba, że nie, co w dzisiejszym, z lekka absurdalnym świecie mogłoby okazać się prawdą...

_________________
KUPUJ BRYTYJSKIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Śr, 17 lip 2013, 21:31 
Offline
Nowy

Dołączył(a): Śr, 5 sty 2011, 17:13
Posty: 1563
Lokalizacja: Afryka Wshodnia
Aleś poyechou z tym padkarpaciem... Niestety, tak często jest :-( (ale czemu Janusze?)

W kwestii zniewolenia, to dzisiaj z 10 km kluczyłem na zjazdach/wjazdach na/z A4 pod Gliwicami (automapa). Podkarpacianie to siusiakowi kierowcy som!

_________________
I love SKODA
Pozdrawiam przegrywa tej strony (zwącego się administratorem) i dziękuję, że znów się połasił na powpisywanie mi swoich licznych fobii do profilu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Śr, 17 lip 2013, 23:02 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 19 lut 2013, 20:28
Posty: 2878
Lokalizacja: Kraina Centusiów
Ironia... a Janusz bo po prostu Janusz. Może to być także Józef.

_________________
KUPUJ BRYTYJSKIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 18 lip 2013, 09:38 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 23 maja 2012, 16:06
Posty: 396
Syngalez napisał(a):
Pozaforumowy czytelnik pomyśli: "patrzcie go, bez muzgó koleś zupełnie, mugł wyłonczyć, ja pideorle, co za debile na tym forum siedzo, świateł nie świeco, telefona nie wyłanczajo, janusze z podkarpacia co to zimnioki z cebulo jedzo i skarpety do sandałów zakładajo. Halucynacje z niedożywienia miał, albo jakiś PiS mu powiedział że pika"...

Zwłaszcza jeżeli czytelnik jest młody i wykształcony oraz mieszka w Stolycy (im krócej mieszka, tym bardziej jest warszawski).

Niektóre telefony faktycznie są niezwykle upierdliwe w przypominaniu o niskim stanie naładowania baterii. Jeden komunikat w zupełności wystarczy. Buczenie, mruganie i pikanie przyczynia się do szybszego rozładowania, a to prędko nastąpi w przypadku tzw. smartphonów.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Cz, 18 lip 2013, 15:08 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 7 lis 2012, 18:39
Posty: 983
Lokalizacja: Mars
Mnie dobija w Corolli 2002, że nie mogę w spokoju posłuchać radia na postoju (kluczyk w stacyjce na ACC) z otwartymi drzwiami bo pipczy, pipczy.... Na pozycji ON przestaje, ale wkurza mnie stanie z włączonym zapłonem. Dobrze, że rzadko tym jeżdżę...
Co ciekawe w Avensisie 2002 tak nie było...

_________________
Global warming is going to strike two days before the day after tomorrow!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Pt, 19 lip 2013, 00:02 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 15 sty 2013, 17:07
Posty: 687
Lokalizacja: Szczecin
Ta piszczałka jakaś dorabiana?Logika nakazuje,że powinna działać dopiero przy zapłonie.

_________________
"Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą,
przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Pt, 19 lip 2013, 00:52 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 7 lis 2012, 18:39
Posty: 983
Lokalizacja: Mars
Działa, jak tylko kluczyk w stacyjkę włożysz (jeszcze zanim przekręcisz) oraz na ACC, na ON przestaje. We wszystkich przypadkach przy otwartych drzwiach kierowcy.
Nic nie jest dorabiane, chodzi o to, żebyś nie wyszedł z auta zostawiając kluczyki w stacyjce.

_________________
Global warming is going to strike two days before the day after tomorrow!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Pt, 19 lip 2013, 11:18 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 19 lut 2013, 20:28
Posty: 2878
Lokalizacja: Kraina Centusiów
Polonez ma lepiej: nic nie buczy, nic nie piszczy, a gdy zapomnisz klucza, to nie będzie czym zamknąć. Zero elektryki, skuteczność sto procent.
Aha, wszystkie światła gasną po wyłączeniu zapłonu, tak jak we włoskich i szwedzkich autach. Bez komputra, pipcyków, buczenia, zostawiania przez przypadek na światłach. I bez wkurzania różnymi niewolniczymi udogodnieniami.

Da się? Da się. 8-)

_________________
KUPUJ BRYTYJSKIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Niewolnik za kierownicą, czyli o nowoczesności
PostNapisane: Pt, 19 lip 2013, 19:21 
Offline
Nowy

Dołączył(a): Śr, 5 sty 2011, 17:13
Posty: 1563
Lokalizacja: Afryka Wshodnia
A to jest jeszcze lepsze od samego poloneza:
Obrazek

_________________
I love SKODA
Pozdrawiam przegrywa tej strony (zwącego się administratorem) i dziękuję, że znów się połasił na powpisywanie mi swoich licznych fobii do profilu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 22  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL