DADRL POLAND

Association of Drivers Against Daytime Running Lights
Kampania społeczna "Wyłącz światła - włącz myślenie"

Teraz jest Śr, 22 lis 2017, 09:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1349 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 135  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przeżyłem atak POdświetlonego
PostNapisane: Cz, 21 maja 2009, 11:44 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): N, 17 maja 2009, 00:09
Posty: 24
Uśmiałem się dzisiaj. Jadę sobie w korku z prędkością 5 km/h, naglę patrzę kątem oka jak z pobliskiego przystanku leci w moim kierunku jakiś starszy koleś.
Hehe, wystawił rękę jak miecz i tak biegnie wprost na mnie, to znaczy na mój samochód. Wbiegł na ulicę na pas dla autobusów, zatrzymał się i zaczął wściekle pokazywać na światła mojego samochodu. Na szczęście zapaliło się zielone i go minąłem. Wyobraźcie sobie tę sytuacje. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: Cz, 21 maja 2009, 12:55 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 21:56
Posty: 3311
Lokalizacja: Tarnów
Wyobrazam to sobie i to doskonale.Nieraz juz mialem takowe.Juz przestalem sie denerwowac po co tego szkoda tylko nerwow.Udaje ze nie widze nie patrze ignoruje takich frajerow.Spoleczenstwo polskie jest tak otlumanione te ideologia ze po prostu nie rozumie dlaczego my to robimy.Ale jak na przyklad jechalbys i gadalbys przez komore to jakos nikt by nie zareagowal.A gadanie przez komore przeciez to jest dopiero zagrozenie.Mi osobiscie az milej sie robi jak widze jakis samochodzik jadacy bez wlaczonych swiatel.Jak milo jak sympatycznie sie patrzy na takie autko.Tylko sobie wtedy mysle tak:I bardzo dobrze postepujesz; nie swiec.

_________________
Włączone światła w dzień mają tyle samo wspólnego z bezpieczeństwem co ma wspólnego koń z koniakiem, rum z rumakiem albo król z królikiem.

Włączone światła w dzień to są tak mi potrzebne jak potrzebny jest słoniowi saksofon


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: Pt, 22 maja 2009, 06:18 
Offline
Nowy

Dołączył(a): Pt, 22 maja 2009, 06:16
Posty: 99
Mi wczoraj kierowca Astry II dobitnie przypominaj ze jade bez swiatel, tj. 3 razy drogowe w polaczeniu z sygnalem dzwiekowym :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: Pt, 22 maja 2009, 23:06 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 09:28
Posty: 22
Lokalizacja: wlkp
Ja ostatnio w Poznaniu też trafiłem na idiotę (inaczej nie idzie go nazwać). To było prawie jak dyskoteka, czyli machanie łapami + miganie światłami + klakson. Co zrobiłem? Nic. Zawsze mówię "Nie zadawaj się z g*wnem, bo cię osra".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: N, 24 maja 2009, 11:44 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Wt, 19 maja 2009, 11:04
Posty: 28
Lokalizacja: Rzeszów
Wczoraj wracając z działki na wsi 20 km od mojego miasta ładna słoneczna pogoda miałem sytuacje która mnie naprawde rozbawiła. Na drodze gdzie przejeżdza moze do 30 aut w ciagu godziny! Z daleka okolo 300 m. jedzie stara łada 2107 oczywiscie zanim zdazylismy sie minąć 5-krotne mrugniecia, przy mijaniu widze jak gośc przynajmniej po 50 albo więcej co ( tym bardziej dziwi bo chyba od lat jezdzil bez bo głupoty nikt nie wymyslił ) pokazuje i macha rekami. Na koniec jeszcze pięścią machnął bo go olałem i oczywiście nie właczyłem. Ja nie wiem skad taki brak kultury i poszanowanie szkodliwej głupoty u podświetlonych.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: N, 24 maja 2009, 16:43 
Offline
Nowy

Dołączył(a): Pt, 22 maja 2009, 06:16
Posty: 99
w piatek kierowca focusa w oryginalny sposob uswiadamial mnie ze jade bez swiatel, ze jechal z przodu to migal mi awaryjkami :D, jak sie troszke przykorkowalo i zatrzymalismy sie w korku to patrzac we wsteczne lusterko pokazywal mi ze nie mam swiatel.. gdy sie rozesmialem to przestal :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: Wt, 26 maja 2009, 13:15 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 22:24
Posty: 51
Lokalizacja: Warszawa
W niedzielę wracałem ze ¦wiebodzina do Warszawy.
Do końca tzw autostrady - bez włączonych świateł.
W Strykowie już włączyłem - zaczynało już zmierzchać.

Mrugaczy - około dziesięciu.
Kilku zdążyłem odmrugnąć ;)
Policja - stały punkt przed rondem ze skretem na Nowy Tomyś - zero reakcji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: Wt, 26 maja 2009, 14:57 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 21:56
Posty: 3311
Lokalizacja: Tarnów
Dzisiaj znowu zrobilem jakies 100 kilometrow bez swiatel.Szok w jedna strone w przeciagu 15 kilometrow chyba ze trzech mnie "napadlo" przez CB i ze dwoch mrugnelo mi dlugimi.Nic sie nie odezwalem nic nie odpowiedzialem udalem jakby to nie bylo do mnie.Dzis to nawet i autobus PKS na bocznej wiejskiej drodzie widzialem jak jechal bez swiatel.Najgorsi sa pod tym wzgledem tirowcy oraz tacy z dostawczakow.Jak sie z takim mine z naprzeciwka to jestem niemal pewien ze taki to mnie "napadnie"

_________________
Włączone światła w dzień mają tyle samo wspólnego z bezpieczeństwem co ma wspólnego koń z koniakiem, rum z rumakiem albo król z królikiem.

Włączone światła w dzień to są tak mi potrzebne jak potrzebny jest słoniowi saksofon


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: Wt, 26 maja 2009, 21:34 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 22:24
Posty: 51
Lokalizacja: Warszawa
Dzisiaj, godziny popołudniowe (ok 18)
Warszawa, ul. Popularna, zaraz za skrzyżowaniem z Chrobrego.

Jakiś gościu przebiega po przez jezdnię (oczywiście do przejścia miał jakieś 40 - 50 metrów), po przebiegnięciu - oczywiście musiałem trochę zwolnić, żeby idioty nie potrącić - macha mi, że nie włączyłem świateł....

ehhh... innym zwraca uwagę, a że sam łamie przepisy, to już kretyn nie widzi :(


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Przeżyłem atak podświetlonego
PostNapisane: Wt, 26 maja 2009, 21:44 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 21:56
Posty: 3311
Lokalizacja: Tarnów
Najlepiej to udawac ze sie nie widzi nie patrzec nic nie odpowiadac na glupie zaczepki przez CB.Taka jest oto moja rada.Szkoda sie denerwowac na jasnie oswieconych, szkoda naszych nerwow.

_________________
Włączone światła w dzień mają tyle samo wspólnego z bezpieczeństwem co ma wspólnego koń z koniakiem, rum z rumakiem albo król z królikiem.

Włączone światła w dzień to są tak mi potrzebne jak potrzebny jest słoniowi saksofon


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1349 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 135  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL