DADRL POLAND

Association of Drivers Against Daytime Running Lights
Kampania społeczna "Wyłącz światła - włącz myślenie"

Teraz jest Cz, 27 kwi 2017, 22:41

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Cz, 10 wrz 2009, 23:03 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): N, 17 maja 2009, 00:09
Posty: 24
Zaczłąłem mu tłumaczyć co i jak, a on do mnie: proszę nie dyskutować, przyjmuje pan mandat czy nie?
No to sięgnąłem po ostateczny argument:
- a wie pan, że umiejętność dyskusji świadczy o inteligencji człowieka?
Koleś osłupiał, po chwili oddał mi dowód rejestracyjny i prawi jazdy i powiedział: niech pan jedzie
ROTFL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Pt, 11 wrz 2009, 11:02 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 21:56
Posty: 3230
Lokalizacja: Tarnów
Brawo Macku.Bardzo dobrze.Moje uznanie

_________________
Włączone światła w dzień mają tyle samo wspólnego z bezpieczeństwem co ma wspólnego koń z koniakiem, rum z rumakiem albo król z królikiem.

Włączone światła w dzień to są tak mi potrzebne jak potrzebny jest słoniowi saksofon


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Pt, 11 wrz 2009, 12:01 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 07:18
Posty: 901
Lokalizacja: Rybnik
Mógł to zrozumieć, że sugerujesz, że nie jest inteligentny i mogłeś mieć przez to większe kłopoty gdyby się wkurzył, obraza funkcjonariusza itp... Ja bym się mimo wszystko do takich metod nie uciekał. Kontroli jeszcze nie miałem, ale w razie czego powiedziałbym stanowczo, że nie chcę przykładać ręki do śmierci jakiegoś pieszego czy rowerzysty. Jadę z przepisową prędkością, mam zapięte pasy, nie gadam przez komórkę, mam sprawny samochód, nie pytam się na CB czy "dróżka czysta" i gaz w podłogę. Szanuję prawo, ale nie chore prawo przez które giną ludzie. Jeżeli chce mnie pan za to ukarać to proszę bardzo.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Śr, 30 cze 2010, 19:12 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 29 cze 2010, 18:07
Posty: 1100
Lokalizacja: Wrocław
Krzysiek napisał(a):
(...) nie chcę przykładać ręki do śmierci jakiegoś pieszego czy rowerzysty. Jadę z przepisową prędkością, mam zapięte pasy, nie gadam przez komórkę, mam sprawny samochód, nie pytam się na CB czy "dróżka czysta" i gaz w podłogę. Szanuję prawo, ale nie chore prawo przez które giną ludzie. Jeżeli chce mnie pan za to ukarać to proszę bardzo.


Nauczę się tego na pamięć ;)

_________________
Jeśli nie dostrzegamy naszego zniewolenia, znaczy to tyle że mamy dusze niewolników.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Śr, 4 sie 2010, 18:35 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 29 cze 2010, 18:07
Posty: 1100
Lokalizacja: Wrocław
Witam forumowiczów po powrocie z urlopu.

Przejechałem w poprzek Polski prawie 2 tyś km bez świateł. Efekt - dwa spotkania ze strażą graniczną w Bieszczadach.
Pierwsze:
Jadę pod wieczór, słońce za horyzontem, lekko szaro ale jeszcze zupełnie jasno. No ale, że jadę w górach po krętej drodze, to włączam pozycyjne. W którejś tam wiosce stoją Strażnicy i machają na mnie. Trochę się wkurzyłem bo zmęczony byłem po całym dniu, a tu jeszcze trzeba będzie nawracać niewierzących ;)

"Dzień dobry, dokumenty do kontroli. ble, ble."
"Panie kierowco dlaczego jedzie pan na światłach postojowych? Światła postojowe nie służą sygnalizowaniu obecności pojazdu na drodze".

Już otwierałem usta by powiedzieć: "Panie oficerze, ten samochód nie posiada świateł postojowych..." ale spojrzałem na niego i odechciało mi się dyskusji i palnąłem: "A to powinienem jeździć na mijania?"
On: "Tak, od trzech lat należy jeździć całą dobę na światłach mijania. Proszę wyłączyć silnik." i zabrał moje papiery i poszedł do wozu je sprawdzać. Czekaliśmy chyba z 2-3 minuty. Wraca i mówi:
"Tym razem tylko pana pouczam, mandat, punkty karne, ble, ble...Do widzenia"

Ciekaw jestem co sobie o mnie pomyślał? Że pewno albo jakiś niedzielny kierowca (wyjechał na drogę pierwszy raz od trzech lat :lol: ) albo dokładnie wiedział o co chodzi i odpuścił :)

Drugie:
Środek dnia, słońce wali jak głupie, 32 stopnie na dworze. Znowu Strażnik mnie zatrzymuje. Dokumenty, te sprawy, wziął, sprawdził, oddaje i mówi: "Panie kierowco, proszę włączyć światła.". Spoglądam na niego i widzę po jego twarzy, że facet wszystko wie. Uśmiecham się lekko do niego i mówię: "Dobrze". On uśmiecha się porozumiewawczo do mnie i mówi: "Do widzenia". Odjechałem za zakręt i wyłączyłem światła :)
Aż mi się od razu lepiej na duszy zrobiło jak zobaczyłem, że mamy w naszym kraju normalnie myślących i sympatycznych strażników prawa.

A muszę Wam powiedzieć, że byłem zaskoczony liczbą aut w Bieszczadach jeżdżących bez świateł. Co chwila jakiś mijany przeze mnie miał wyłączone. No ale to Bieszczady - dzicz :lol:

A na trasie Wrocław - Bieszczady oczywiście standard - ciągłe miganie. Palanty. Raz nawet jakiś TIR-debil tuż przede mną włączył wszystkie swoje światła łącznie z tymi na dachu! Jak dostałem taką wiązką po oczach myślałem że oślepnę. Na drugi raz takiemu kretynowi pokażę Międzynarodowy Znak Umowny.

_________________
Jeśli nie dostrzegamy naszego zniewolenia, znaczy to tyle że mamy dusze niewolników.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Cz, 5 sie 2010, 11:15 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 maja 2009, 21:38
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
Wojto napisał(a):
Witam forumowiczów po powrocie z urlopu.

Przejechałem w poprzek Polski prawie 2 tyś km bez świateł. Efekt - dwa spotkania ze strażą graniczną w Bieszczadach.
Pierwsze:
Jadę pod wieczór, słońce za horyzontem, lekko szaro ale jeszcze zupełnie jasno. No ale, że jadę w górach po krętej drodze, to włączam pozycyjne. W którejś tam wiosce stoją Strażnicy i machają na mnie. Trochę się wkurzyłem bo zmęczony byłem po całym dniu, a tu jeszcze trzeba będzie nawracać niewierzących ;)

"Dzień dobry, dokumenty do kontroli. ble, ble."
"Panie kierowco dlaczego jedzie pan na światłach postojowych? Światła postojowe nie służą sygnalizowaniu obecności pojazdu na drodze".

Już otwierałem usta by powiedzieć: "Panie oficerze, ten samochód nie posiada świateł postojowych..." ale spojrzałem na niego i odechciało mi się dyskusji i palnąłem: "A to powinienem jeździć na mijania?"
On: "Tak, od trzech lat należy jeździć całą dobę na światłach mijania. Proszę wyłączyć silnik." i zabrał moje papiery i poszedł do wozu je sprawdzać. Czekaliśmy chyba z 2-3 minuty. Wraca i mówi:
"Tym razem tylko pana pouczam, mandat, punkty karne, ble, ble...Do widzenia"

Ciekaw jestem co sobie o mnie pomyślał? Że pewno albo jakiś niedzielny kierowca (wyjechał na drogę pierwszy raz od trzech lat :lol: ) albo dokładnie wiedział o co chodzi i odpuścił :)

Drugie:
Środek dnia, słońce wali jak głupie, 32 stopnie na dworze. Znowu Strażnik mnie zatrzymuje. Dokumenty, te sprawy, wziął, sprawdził, oddaje i mówi: "Panie kierowco, proszę włączyć światła.". Spoglądam na niego i widzę po jego twarzy, że facet wszystko wie. Uśmiecham się lekko do niego i mówię: "Dobrze". On uśmiecha się porozumiewawczo do mnie i mówi: "Do widzenia". Odjechałem za zakręt i wyłączyłem światła :)
Aż mi się od razu lepiej na duszy zrobiło jak zobaczyłem, że mamy w naszym kraju normalnie myślących i sympatycznych strażników prawa.

A muszę Wam powiedzieć, że byłem zaskoczony liczbą aut w Bieszczadach jeżdżących bez świateł. Co chwila jakiś mijany przeze mnie miał wyłączone. No ale to Bieszczady - dzicz :lol:

A na trasie Wrocław - Bieszczady oczywiście standard - ciągłe miganie. Palanty. Raz nawet jakiś TIR-debil tuż przede mną włączył wszystkie swoje światła łącznie z tymi na dachu! Jak dostałem taką wiązką po oczach myślałem że oślepnę. Na drugi raz takiemu kretynowi pokażę Międzynarodowy Znak Umowny.

W maju miałem okazję być w Bieszczadach i faktycznie spotkałem bardzo dużo samochodów bez świateł , zauważyłem pewną prawidłowość im większe miasto tym więcej samochodów na światłach im mniejsze tym mniej... i faktycznie po drodze widziałem dwa samochody straży granicznej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Cz, 5 sie 2010, 13:13 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): Śr, 3 mar 2010, 16:05
Posty: 61
Dla straży granicznej takie wykroczenia to po prostu pretekst, żeby wykonać swoje obowiązki pogranicznika. Sprawdzają szczegółowo dokumenty obywatela i samochodu. Raczej nie wystawiają mandatów za wykroczenie drogowe i przynajmniej nikt się nie wścieka, że od tak sobie robią kontrolę, co przy obecnym braku przejść granicznych musi być wykonywane na drodze.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: N, 8 sie 2010, 20:59 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 12 maja 2009, 21:56
Posty: 3230
Lokalizacja: Tarnów
z panami pogranicznikami tez mialem osobiscie niejedno spotkanie za jazde bez swiatel kiedy jeszcze jezdzilem na Slowacje jak tam bylo normalnie(po 15 stym marca)I tez zawsze puscili nie dali mandatu sprawdzili dokumenty i kazali jechac dalej.

_________________
Włączone światła w dzień mają tyle samo wspólnego z bezpieczeństwem co ma wspólnego koń z koniakiem, rum z rumakiem albo król z królikiem.

Włączone światła w dzień to są tak mi potrzebne jak potrzebny jest słoniowi saksofon


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Śr, 29 wrz 2010, 00:27 
Offline
Zaangażowany

Dołączył(a): So, 27 cze 2009, 13:52
Posty: 119
W temacie "Miałem dziś bliskie spotkanie z policją" chciałbym dorzucić swoje trzy grosze. Otóż nie dziś, ale wczoraj spotkałem Policję na osiedlu grubo po północy. Jechali na pozycyjnych. Ciekawe, co?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Miałem dziś bliskie spotkanie z policją
PostNapisane: Śr, 29 wrz 2010, 03:25 
Offline
Zaangażowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 16 mar 2010, 05:01
Posty: 350
Lokalizacja: Szczecin
Też miałem z pogranicznikami spotkanie jadąc bez świateł. Wjechałem na teren polskiego, smutnego
ciemnogrodu z A 15 Cottbus, przez przejście Forst - Olszyna, na nierówną A 12, to był szok dla zawieszenia,
ale dobre na rozbudzenie ;) Granicę przekroczyłem o 19:45, 12-go Sierpnia, zachmurzenie całkowite,
przez co było szarawo, ale zupełnie widno.
Całą trasę przez Niemcy przejechałem w deszczu i bardzo intensywnej ulewie,
bez świateł, na pozycyjnych i przez 20 km na mijania.
4 km za przejściem, stoją na poboczu i sprawdzają rodaka, przyglądam się im z ulgą, że nie mnie zatrzymali.
Stojący z boku funkcjonariusz, znudzony brakiem zajęcia, skierował w moją stronę latarkę diodową
oświecając mnie, że jestem "niewidoczny".
Machnąłem dłonią i włączyłem pozycyjne, by strażnik wiedział, że wypełnił swoje zadanie ;)
tak ujechałem niecały km i wyłączyłem.
To było całkiem przyjemne spotkanie, oby każdy z nas miał tylko takie z mundurowymi 8-)

_________________
W świecie, w którym głupota stała się normą, warto być nienormalnym..

Tylko zdrowe ryby płyną pod prąd


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL